m loga mgw zabrze slaskie-min

szkic-strony-MGW 10

szkic-strony-MGW 11szkic-strony-MGW 12

 

 

Zbiory

Zbiory

Geologia i paleobotanika

1 geologia i paleobotanikaW odległej przeszłości, którą naukowcy określili jako okres karboński planetę naszą porastały drzewiaste skrzypy (calamity), paprocie i widłaki (lepidendrony, sigilarie). Ze szczątków tych roślin wykształcił się w ciągu milionów lat węgiel kamienny. Wygląd tamtego świata roślinnego a nawet zwierzęcego możemy dzisiaj odtworzyć na podstawie informacji "zapisanych" w węglu i skałach w formie odcisków i skamielin. Takie "rysunki" w czarnym złocie znalezione w górnośląskich i zagłębiowskich kopalniach składają się na jedną z muzealnych kolekcji. Daje ona niezwykłą sposobność obcowania z okruchami nieistniejącego juz świata, stwarza fascynującą możliwość poprowadzenia wyobraźni miliony lat wstecz.

Oprócz skamielin i odcisków, okazów węgli materiałów z odwiertów Gabinet Geologii i Paleobotaniki posiada kolekcję minerałów z różnych regionów kraju a pomocą dla zwiedzających w zakresie systematyzacji wiedzy jest elektroniczna mapa bogactw naturalnych Polski.


Technika górnicza

2 technikaPoczątki górnictwa na ziemiach polskich sięgają okresu neolitu. Z tego czasu (sprzed ok. 4 tys. lat) pochodzą kopalnie krzemienia odkryte w latach 20-tych naszego wieku w miejscowości Krzemionki Opatowskie. Z wydobywanego tam surowca człowiek epoki kamienia wytwarzał potrzebne mu narzędzia takie jak prezentowane na ekspozycji siekiery i młotki.

Metody górniczej eksploatacji rozwinięte zostały przez górnictwo kruszcowe i solne. Uwagę dzisiejszego widza przyciąga prostota dawnych mechanizmów - kołowrotów i wyciąganych za ich pomocą drewnianych wiader, młotków górniczych (żelazek), którymi prowadzono podstawowe prace górnicze. Zasadniczą kwestią dla rozwoju górnictwa było opanowanie napływu wód podziemnych. Urządzenia, które do tego celu kiedyś służyły zadziwiają swoim rozmachem i wielkością. Należał do nich kunszt wodny czyli system pomp odwadniających kopalnię. Zachowany w zbiorach Muzeum fragment takiego systemu jest unikatem na skalę europejską. Użytkowany był w XVIII w. w kopalni cyny w Gierczynie na Dolnym Śląsku.

Mimo, że węgiel znany był i sporadycznie wykorzystywany przez starożytnych i ludzi średniowiecza, to jednak jego prawdziwa kariera rozpoczęła się w końcu XVIII w. Wiązało się to z zastosowaniem koksu - otrzymanego z węgla - w procesie hutniczym oraz z wynalezieniem maszyny parowej. Ta ostatnia została użyta w górnictwie głównie jako silnik pomp odwadniających. Pierwsze takie urządzenie na kontynencie europejskim (poza Wielką Brytanią) zostało zainstalowane w roku 1788 w kopalni srebra i ołowiu "Fryderyk" w Tarnowskich Górach na Górnym Śląsku. Na wystawie znajduje się rekonstrukcja tarnogórskiej maszyny w skali 1:10 odtworzona na podstawie dawnych rysunków technicznych.

Wiek "pary i elektryczności" - to przede wszystkim wynalazek kolei żelaznych. Dzięki niemu węgiel mógł być transportowany poza zagłębia węglowe do odległych rynków zbytu co oczywiście stymulowało rozwój górnicwa. Zwiększony popyt na czarne paliwo był realizowany przez eksploatację niżej położonych złóż. Surowiec wydobywano metodą zabierkową - rozkruszając caliznę materiałami wybuchowymi. Pokruszony minerał transportowany był do szybu w skrzyniach ustawionych na platformach, w późniejszym czasie w wagonikach (wózkach). Początkowo były one wykonane z drewna - jak ten z ekspozycji pochodzący z kopalni "Ludmiła" w Sosnowcu.

Chodniki kopalniane łączące teren eksploatacji (przodek górniczy) z podszybiem posiadały obudowę skonstruowaną z potężnych okrąglaków. Atmosferę tego miejsca znaczył stukot kopyt i rżenie koni, używanych jako siła lokomocyjna. Ciemności podziemnego świata rozświetlały lampy olejowe, później karbidowe. Znajdująca się w Muzeum kolekcja lamp górniczych, chluba Gabinetu Techniki Górniczej, to jeden z największych zbiorów w Polsce. Obok średniowiecznych kaganków łojowych można zobaczyć tu lampy olejowe, karbidowe, wskaźnikowe a także współczesne nam akumulatorowe oraz przykłady elektrycznego oświetlenia stacjonarnego.

Z pracą podziemną związane były liczne niebezpieczeństwa. Zawały, wybuchy gazów, podziemne pożary - nie mówiąc już o awarii maszyn - to żywioły, które wymagały od górnika koncentracji uwagi i szczególnej ostrożności. Nieujarzmiona przyroda, ludzka zachłanność i niedbalstwo powodowały, że nieszczęścia dotykały czasem setek górników. Jedna z największych katastrof w górnictwie górnośląskim wydarzyła się w 1896 r. w kopalni "Kleofas" i pochłonęła 114 ofiar. Zdarzenia takie powodowały z jednej strony zaostrzanie przepisów górniczych a z drugiej powstawanie w kopalniach drużyn ratowniczych. Spośród używanych przez dawnych ratowników sprzętów na uwagę zasługują m.in. XIX wieczny aparat oddechowy typu "Konig" oraz inhabad służący do przeprowadzania sztucznego oddychania.

Współczesne kopalnie to duże obiekty przemysłowe zatrudniające po kilka tysięcy pracowników i wydobywające często ponad milion ton węgla rocznie. Jest on eksploatowany metodą ścianową za pomocą dużych urządzeń zwanych kombajnami górniczymi. Autentyczny kombajn znajduje się na ekspozycji usytuowanej na dziedzińcu Muzeum. Umieszczono tu również inne, "duże" eksponaty takie jak sekcje obudowy zmechanizowanej (podtrzymujące strop nad kombajnem) czy elektryczna lokomotywa i wagoniki służące do przewozu ludzi i urobku.

Ogrom zakładów wydobywczych wymusza konieczność dobrze zorganizowanego systemu kierowania i sprawnej łączności. Zadanie to może być realizowane dzięki dyspozytorniom kopalnianym. Pokazane na wystawie pulpity i tablice synoptyczne umożliwiają dyspozytorom nadzorowanie pracy kopalni. Obok najbardziej oczywistej dla nas łączności telefonicznej - podziemne komunikowanie się to również cała sfera sygnałów, dźwięków a nawet zapachów, odbieranych przez szczególnie wyczulone zmysły górnika.


Historia górnictwa

3 technikaPrzeszłość górnictwa to nie tylko technika, różnorakie doskonalone z biegiem lat - narzędzia, maszyny i urządzenia. To również losy ludzi, dzieje kopalń, urzędów, instytucji i organizacji rozgrywające się na tle skomplikowanej historii politycznej.

Pamiątki związane z tak rozumianą sferą przeszłości pieczołowicie gromadzi Gabinet Historii Górnictwa. Zdecydowana część tego dziedzictwa to archiwalia: spisane wspomnienia górników, dokumenty dotyczące działalności kopalń, stowarzyszeń górniczych, kas brackich, legitymacje związkowe, świadectwa udziałowe spółek górniczych itp. Część zbioru stanowią pamiątki po zasłużonych postaciach górnictwa. W spuściźnie po inż. Julianie Zagórowskim znajduje się Księga Pamiątkowa istniejącego w Polsce międzywojennej polsko-francuskiego koncernu "Skarboferm". Zawiera ona autografy szeregu sławnych osobistości odwiedzających kopalnie górnośląskie m.in. Preyzdentów RP: Stanisława Wojciechowskiego i Ignacego Mościckiego, a także wielkiego Górnoślązaka - Wojciecha Korfantego.

Okruchy przeszłości, nastrój chwil podniosłych i ważnych, smutnych i radosnych przywołują kopalniane i związkowe sztandary. Najstarszy w muzealnej kolekcji, z pięknie haftowanym godłem górniczym, pochodzi z roku 1889 z kopalni "Wawel" w Rudzie Śląskiej.


Archiwum

4 ArchiwumMuzeum posiada ponad 4 tysiące rysunków technicznych, planów i map, z których znaczna część to unikalne, XVIII i XIX-wieczne prace pochodzące z archiwum Wyższego Urzędu Górniczego we Wrocławiu (Ober Bergamt Breslau). Dawne rysunki techniczne przypominają raczej malarskie szkice, daleko odbiegając swym wyglądem od schematycznych form dzisiaj obowiązujących. Wykonane barwnym, lawowanym tuszem, czasem akwarelą ukazując detale, maszyny i systemy urządzeń a także architekturę - stanowią frapującą ilustrację rozwoju górniczej myśli technicznej. Obserwacja tego świata dziwnych mechanizmów, skomplikowanych drewnianych konstrukcji zaskakuje dzisiejszego widza precyzją szczegółowością, przywołuje refleksje o potędze umysłu ludzkiego pobudzając jednocześnie nostalgię za pięknem, harmonią i prostotą dawnych form.

Archiwalia to również dokumentacja ikonograficzna. W liczącym ponad 5,5 tysiąca eksponatów zbiorze fotografii znajdują się widoki kopalń, pojedynczych obiektów, budowli, hal, podziemi, urządzeń i oczywiście górników. Fryzury, ubrania, pozy na tle swoistego świata techniki - wszystko to w dodatku widziane detalicznie rysującym obiektywem dawnych fotografów i spatynowane kolorem sepii - wprowadzają w niepowtarzalny klimat minionych czasów. Tę nostalgiczną podróż w przeszłość - do epoki górniczego, górnośląskiego fin de siecl'u umożliwiają nam obrazy znakomitego fotografika Maxa Steckla dokumentujące obok miejsc i obiektów również szczegóły podziemnej pracy.


Przetwórstwo węgla

Węgiel jest nie tylko paliwem energetycznym ale również cennym surowcem chemicznym. Efektami finalnymi przetwórstwa węgla są m.in. smoła, lekarstwa, włókna syntetyczne, wyroby plastikowe.

Tę bogatą sferę wykorzystania naszego bogactwa narodowego rejestruje Dział Przeróbki Mechanicznej i Przetwórstwa Węgla, gromadzący m.in. makiety instalacji przemysłu chemicznego, próbki substancji, związków i tworzyw, schematy i modele dotyczące wzbogacania, brykietowania i koksowania węgla. Znaczenie węgla w gospodarce uzmysławia nam z całą mocą znajdujące się na ekspozycji "drzewo genealogiczne" wyrobów węglopochodnych.


 Kultura górnicza

5 kulturaTrudy i niebezpieczeństwa związane z podziemną pracą rodziły wśród górników solidarność, dyscyplinę, poczucie więzi, odpowiedzialność. Bliskość zagrożenia miała wpływ na życie duchowe górników - ich pobożność, zawierzenie swojego losu świętym patronom. Znalazło to wyraz m.in. we wspólnej modlitwie przed zjazdem czy w treści górniczego pozdrowienia. Wśród górników węglowych na Górnym Śląsku rozpowszechnił się kult św. Barbary - już wcześniej patronującej zawodom niebezpiecznym (np. artylerzystom). Popularność kultu górniczej patronki ilustrują liczne, zgromadzone przez Dział Kultury Górniczej, obrazy, rzeźby, modlitewniki, żywoty. Są wśród nich wizerunki świętej, które kiedyś spotkać można było w świątyniach, domach kopaczy, w kopalnianych cechowniach. Oryginalnością zaskakują dzieła wykonane w węglu.

Zawód górnika będąc stosunkowo dobrze opłacany a jednocześnie wymagający odwagi i tężyzny fizycznej cieszył się społecznym prestiżem. Przejawem tego był m.in. udział umundurowanych górników w uroczystych mszach, procesjach, paradach, różnorakich uroczystościach. Rangę zawodu podkreślał mundur, oddający jednocześnie pozycję jego właściciela w hierarchii stanu górniczego. Górniczy przyodziewek - głównie XIX i XX-wieczne mundury z terenu Górnego Śląska - stanowi treść jednej z ekspozycji. Częścią prezentowanej tu tradycji są bardy, kilofki sztygarskie, szpady, skóry (łaty). Ozdobą kolekcji insygniów górniczych jest XVII-wieczna barda górników olkuskich.

6 kulturaObcowanie z niebezpieczeństwami pracy podziemnej wywoływało potrzebę odreagowania stresów w czasie wolnym. Następowało to poprzez zabawę - tańce, towarzyskie spotkania przy piwie (do czego nawiązuje bogata kolekcja kufli w zbiorach Muzeum), ale także poprzez realizację własnych talentów czy pasji artystycznych. W zbiorach Muzeum znajduje się wiele pamiątek świadczących o nieustającej do dzisiaj popularności muzykowania w rodzinach górniczych. Są to teksty piosenek i przyśpiewek, instrumenty: trąby, bębny, szałamaje, terkotki, drumle a nawet piły i pralki ręczne używane przez kapele. Posiadane eksponaty pozwoliły zaprezentować pełny skład instrumentalny orkiestry górniczej.

Górnicze zainteresowanie sztuką nie wyczerpuje się na muzyce. W muzealnych zbiorach malarstwa i grafiki znajdują się m.in. prace wykonane przez twórców nieprofesjonalnych, zawodowo związanych z górnictwem. Należy do nich Romuald Nowak, emerytowany sztygar kopalni "Zabrze-Bielszowice" - autor cyklu obrazów na szkle. Tematyką prac malarskich są refleksje związane ze spędzaniem czasu wolnego, zachwyt przyrodą, zauroczenie przemysłowym pejzażem Górnego Śląska a przede wszystkim praca podziemna i jej implikacje. Obok dzieł znanych twórców nieprofesjonalnych takich jak: Paweł Wróbel, Ewald Gawlik, Krzysztof Webs widz może podziwiać obrazy profesjonalistów: Ireny Nowakowskiej-Acedańskiej, Romana Nowotarskiego, Heleny Schiwujowej. Częścią zbiorów artystycznych jest kolekcja rzeźby w węglu m.in. autorstwa śląskiego twórcy Franciszka Kurzei.


„Tryptyk górniczy” Franciszka Kurzei

8 tryptyk

Przy wejściu na sale wystaw stałych poświęconych kulturze górniczej wisi niezwykłe, trzyczęściowe dzieło malarskie Franciszka Kurzei, zatytułowane „Tryptyk górniczy”. Stanowi ono swoistą zapowiedź tych wszystkich treści,  z którymi zwiedzający zetknie się za chwilę osobiście, gdy tylko pochyli się nad gablotami. Komplet składa się z szerokiego obrazu głównego i dwóch węższych skrzydeł. Jak niemal każdy tryptyk, tak i ten narzuca widzowi mimowolne skojarzenie z ołtarzem Wita Stwosza, każąc zatrzymać się nad detalami, szczegółami, scenami, symbolami i przedmiotami. Zawartość tematyczna dzieła jest tak bogata, że niełatwo będzie ustalić, czy coś zostało przeoczone.

Franciszek Kurzeja należy do najwybitniejszych śląskich artystów nieprofesjonalnych. Jest zarazem artystą najwszechstronniejszym. Oprócz malarstwa olejnego, uprawia też grafikę (zwłaszcza linoryt), rzeźbę w węglu i drewnie, odlewa medale i tworzy czarne wycinanki. Dzieła, opatrzone sygnaturami „KF”, „F.K.” lub „F.Kurzeja”, stanowią już chlubę wielu muzeów. Niedawno artysta obchodził 50-lecie pracy twórczej.   Urodził się w 1936 roku w Bogucicach. Od wczesnej młodości  aż do emerytury pracował w kop. „Katowice” jako ślusarz i tokarz. Był uczestnikiem kilku przykopalnianych grup artystycznych, z których pierwszą założył osobiście już w 1958 roku.

„Tryptyk górniczy” namalowany został przez artystę na przełomie lat 1984 i 1985, w pozbawionych słońca miesiącach jesiennych i zimowych. Sygnatury poszczególnych części opatrzone są dodatkowo dokładnymi datami ukończenia prac. Wrażenie monumentalizmu, narzucające się podczas  naocznego oglądu, nie znajduje potwierdzenia w wymiarach, które nie odbiegają od przeciętnej. Istotna wielkość dzieła wynika z nagromadzenia szczegółów, mnogości postaci i symbolicznych znaczeń. Każda scena jest tam niejako znakiem rzeczywistości nie przedstawionej bezpośrednio: baśni, podania, legendy, mitu, żywota świętej, życia rodzinnego, działalności twórczej i kulturalnej, itp.

Główny obraz przedstawia rozliczne zainteresowania pozazawodowe górników, ich hobby, sposoby spędzania czasu i formy życia kolektywnego. Na podmiejskim terenie zielonym artysta zestawił liczne wspólnoty, dzielące te same upodobania: chóry górnicze, kółko szachowe, sekcję skata, hodowców gołębi, wędkarzy, piwoszy, zespół taneczny. Jest nawet samotny myśliwy! W głębi, stłoczona w muszli koncertowej, przygrywa górnicza orkiestra dęta. Wśród trzech przedstawionych grup plastycznych, które rozpoznajemy bezbłędnie po nieodłącznych atrybutach: obrazach, sztalugach, paletach, odnajdujemy założoną przez Kurzeję grupę „Gwarek 58”.

Obrazy boczne dokumentują bogatą sferę wierzeniową, przynależącą do górniczej i śląskiej tradycji. Oba posiadają identyczną kompozycję, na którą składa się szarfa tytułowa („Barbara św. o górnikach pamięta” i „Górnicza mitologia”), uwypuklone dużym rozmiarem postacie pierwszoplanowe i liczne mniejsze postacie drugoplanowe, nie mniej ważne. Duże wrażenie sprawia zagęszczenie wątków baśniowych w obrazie „Górnicza mitologia”. Dla prawidłowego odczytania dzieła niezbędna jest ponadprzeciętna znajomość śląskich baśni i legend. Każdy jednak rozpozna z pewnością nie tylko Skarbnika, ale też utopce, meluzynę i strzygę, nie mówiąc już o uniwersalnych wyobrażeniach diabła, śmierci z kosą czy o krasnoludkach.

Na drugim obrazie skrzydłowym rzuca się w oczy oryginalne, autorskie przedstawienie  św. Barbary, która ukazana została bez swych nieodłącznych w ikonografii atrybutów: miecza i kielicha mszalnego z hostią; w tle brak również charakterystycznej wieży z trzema oknami. Artysta skoncentrował się na ukazaniu Świętej jako patronki nad zawodem górniczym, zapisując na płótnie jej dobroczynne i opiekuńcze działanie. Połami długiego czerwonego płaszcza (peleryny) o szerokich połach Święta okrywa podziemny chodnik, w którym zgodnie pracują górnicy z różnych epok. Pod ten sam płaszcz garną się również rodziny górników. Wielka godność świętej Barbary, zgodnie zresztą z ikonografią, podkreślona jest za pomocą złotej korony.

Wszystkie trzy części tryptyku trwają w niezakłóconej jedności, na którą składa się wspólna im atmosfera festynu ludowego, a także kompozycja, sposób ukazania postaci, jednoczesność występowania kilku epok historycznych i wspólna tonacja kolorystyczna. Barwy są czyste, gdzieniegdzie tylko przygaszane dla uzasadnionego efektu. Dominują odcienie zieleni traw, jasny ugier piasków i nieużytków, intensywne żółcie nieba. Horyzont zamknięty jest charakterystyczną dla Śląska zabudową. Nagromadzenie szczegółów i symboli czyni z dzieła Kurzei w równej mierze swoistą monografię szeroko pojętej górniczej kultury duchowej, jak i swoistą łamigłówkę, domagającą się znajomości rzeczy i spostrzegawczości. Warto zatrzymać się przed tym dziełem na dłużej.


9

Poznanie pełnego wizerunku dawnego górnictwa nie jest możliwe bez zwrócenia uwagi na życie codzienne górników. Z tego powodu Muzeum gromadzi sprzęty domowego użytku: meble, naczynia, urządzenia gospodarstwa domowego, serwety, makatki itp. Pozwoliły one odtworzyć wygląd górniczych izb mieszkalnych (kuchni i pokoju) z początków XX wieku. Uroczyste i podniosłe chwile z dziejów górnictwa rejestruje tematyka medali z liczącej ponad 600 sztuk kolekcji. Wykonane z różnych metali i ich stopów są niekiedy prawdziwymi perłami sztuki medalierskiej.